Wyciek danych z bazy PESEL – czego się bać

wyciek danych z bazy PESEL

Kilka dni temu pojawiły się informacje, że za pośrednictwem kilku kancelarii komorniczych doszło do wycieku danych z bazy PESEL. Według różnych danych w niepowołane ręce dostało się od kilkuset tysięcy do nawet kilku milionów naszych danych osobowych. Czy wyciek danych z bazy PESEL oznacza kłopoty? Nasze dane nie powinny się znajdować w szemranych rękach bo w najgorszej opcji może to oznaczać dla nas wielkie kłopoty. Ale nie musi…

Do wycieku danych, a właściwie kradzieży danych z bazy PESEL doszło już w poprzednim roku. W bazie PESEL znajdują się najważniejsze dane, m.in.: PESEL, imię i nazwisko, nazwisko rodowe, numer dowodu, data i miejsce urodzenia oraz adres. Dane te tak naprawdę krążą po różnych firmach i potencjalnie taka sytuacji nie powinna być niebezpieczna. Ale mają te dane przestępcy mogą na podstawie tych danych sfałszować dowód osobisty a następnie starać się o pożyczkę lub kredyt. Na szczęście nasze dokumenty są bardzo dobrze zabezpieczone i ich dobre podrobienie nie jest takie łatwe.

Gorzej, jeżeli te dane zostaną wykorzystane we wniosków internetowym. Ale na szczęście banki i firmy pożyczkowe dosyć solidnie weryfikują podane dane – najczęściej żądają przelewu weryfikacyjnego z naszego numeru konta. A dodatkowo banki ostatnio zamroziły możliwość otwierania kolejnych kont za pomocą przelewu weryfikacyjnego. Raczej nikt nie zjawi się w placówce z podrobionym dowodem osobistym w celu założenia takiego konta. Za duże ryzyko wpadki. Prędzej do banku wysłany zostanie po prostu tzw. słup (najczęściej bezdomny). Gorzej jest przy kontach  bankowych zakładanych za pośrednictwem kuriera. Kurier z reguły się śpieszy i weryfikacja danych często jest pobieżna. To niestety realne zagrożenie. Ale tutaj też jest duże ryzyko wpadki przestępcy, który pozostawia za sobą dużo śladów.

Wyciek danych z bazy PESEL już nastąpił. Według niektórych danych na tej stronie sprawa może, ale nie musi być poważna. Kancelarie mogły masowo pobierać dane w celu hurtowego wysyłania zajęć komorniczych. Poza tym dostęp do naszych danych i tak ma pełno instytucji oraz firm. Jedna sprawa to posiadać dane osobowe, a druga to je wykorzystać. Ale na sytuację zareagowały firmy, które prowadzą bazy danych, w których jesteśmy weryfikowania przy zaciąganiu pożyczki czy kredytu. Swoje dane można sprawdzić w BIK-u, KRD oraz w systemie OGNIVO.

Krajowy Rejestr Długów prowadzi bazę o dłużnikach. Dane tam zgłaszają banki, operatorzy telefoniczny czy dostawcy mediów. W KRD sprawdzają nas za każdym razem operatorzy telefoniczni, banki oraz firmy pozabankowe. Na stronie www.konsument.krd.pl można założyć bezpłatne konto, dzięki któremu można sprawdzać czy ktoś o nas pytał. Usługa nazywa się FairPay. A jeżeli nie wyrażaliśmy nikomu takiej zgody na zapytanie do KRD to powinno być to poważnym ostrzeżeniem.

wyciek danych z bazy pesel

Biuro Informacji Kredytowej to z kolei baza o naszych kredytach (spłaconych i tych w trakcie). Dane w BIK-u sprawdzają wszystkie banki przed udzieleniem kredytu. W ramach promocji trwającej do końca września można bezpłatnie aktywować usługę Alerty BIK, dzięki dostaniemy powiadomienie za każdym razem, gdy ktoś będzie przeglądał nasz BIK. Usługa będzie darmowa przez najbliższy rok. Usługę można aktywować na stronie www.bik.pl/alerty-bik. Raz na pół roku można także pobrać za darmo raport BIK o naszych zobowiązaniach. Ze względu na duże zainteresowanie strona się okresowo zawiesza…

wyciek danych z bazy pesel

Można też sprawdzić, gdzie mamy otwarte konta za pośrednictwem Centralnej Informacji – pisałem o tym przy okazji artykułu Śmierć a konto bankowe. Należy tylko udać się do banku i złożyć krótki wniosek. Sam muszę to zrobić aby się upewnić, czy wszystkie konta bankowe, które powinny być zamknięte już faktycznie takie są. Można także wyrobić nowy dowód osobisty a stary numer dowodu zastrzec w banku. Wtedy zmienia się numer dowodu osobistego, który każdorazowo jest sprawdzany w bazie dokumentów zastrzeżonych. Ograniczy to także potencjalne ryzyko wyłudzenia kredytu na nasze nazwisko.

śmierć a konto bankowe banki

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Katarzyna napisał(a):

    Warto dodać, że można zweryfikować czy ktoś prosił o nasze dane za pomocą kona ePUAP i funkcji obywatel.gov.pl albo poprzez wysłanie odpowiedniego wniosku do Ministerstwa Cyfryzacji 🙂 Można pobrać wzór wniosku z ich strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.